| Stocznia bez morza |
|
Czy można zbudować stocznie jachtową około czterysta kilometrów od najbliższego morza? Nie wierzyłem w to dopóki nie zobaczyłem takiej stoczni. Wybudował ją znajomy na skraju lasu małego miasteczka. Produkuje tam między innymi luksusowe jachty. Sądząc po ilości kadłubów w magazynie zamówień na swoje jachty ma naprawdę sporo. Ale patrząc na to jak te jachty wyglądają to ja się wcale nie dziwię. Najśmieszniejsze jest to, że wiedza na temat istnienia stoczni jest wiedza dla wybranych. Nie ma tam żadnej reklamy, szyldu, nic. Dom, w którym mieści się siedziba firmy jest niczym nie wyróżniającym się budynkiem. Obok niego jest stary magazyn, Przynajmniej tak z zewnątrz wygląda. Tylko nieliczni wiedzą, że w środku są luksusowe łodzie o znacznej wartości. Dla mnie to swego rodzaju fenomen. Mało znana stocznia i mnóstwo łodzi opuszczających to miejsce w ciągu miesiąca Znajomy wyjaśnił mi ten fenomen. Środowisko żeglarskie jest bardzo hermetyczne. Dzielą się informacjami miedzy sobą i nie potrzebują dodatkowych reklam. Dlatego sami sobie przekazują informacje gdzie są produkowane luksusowe jachty i ile one kosztują. Są czasopisma branżowe. Czasem zamieszczają w nim małe ogłoszenia i to wystarczy. To fascynujące a wręcz nieprawdopodobne. Firma bez reklamy działa doskonale. |